Rozmowy ze sportowcami

Sport odmładza!

Rozmowa z Markiem Łbikiem

Czy sport jest nadal obecny w pana życiu?

Oczywiście, do dzisiaj pływam zawodowo na łodziach smoczych. Jeździmy na mistrzostwa świata, Europy, ścigamy się na łódkach. Jeśli tylko czas pozwala, startuję w zawodach seniorów i masters. (więcej…)

Wszystkich namawiam do sportu

Rozmowa z Lechem Koziejowskim

Swoją karierę sportową rozpoczął pan nietypowo, bo w teatrze, a dokładnie w piwnicy teatralnej.

Zgadza się, w piwnicy teatru Komedia w Warszawie, na Żoliborzu. Mieściła się tam siedziba sekcji szermierczej RKS Marymont. Warunki były dość kiepskie, brakowało miejsca i jak za wysoko podniosło się floret, to klingą zamiatało się po suficie. (więcej…)

Gdy grali hymn, łzy same płynęły po policzkach

Rozmowa z Bogdanem Kramerem

Jeśli ktoś przychodzi na świat w Kiekrzu, tak jak pan, to znaczy, że musi zainteresować się żeglarstwem?

Kiekrz leży tuż nad Jeziorem Kierskim. Kluby żeglarskie powstawały tu jeszcze przed wojną, na przełomie lat 20. i 30. Od dziecka ciągnęło mnie do wody, tak jak dzieciaki w Nowym Targu ciągnie do jazdy na nartach. Początkowo pływałem z kolegami okazyjnie, na czymkolwiek, co pozwalało przemieszczać się po jeziorze.

Z łódek najbardziej interesowały mnie te regatowe. Jak przez mgłę pamiętam, że raz przepłynąłem się taką z ojcem. Zrobiło to na mnie wielkie wrażenie. W czwartej, piątej czy szóstej klasie mogłem sam posterować czyjąś łódką, oczywiście przy pomocy starszych. (więcej…)

Aktywność to normalność

Rozmowa z Weroniką i Edwardem Budnymi

Mają państwo za sobą bardzo udane życie zawodowe: sukcesy zawodnicze i szkoleniowe. Czy emerytura to czas na odpoczynek?

Edward Budny: Od września do czerwca codziennie prowadzę treningi. Oprócz tego zarządzam, razem z prezesem, WKS Zakopane. Mamy też wnuki i związane z tym obowiązki. Poza tym kocham biegać i robię to od prawie 70 lat. Codziennie! (więcej…)

Biegaj tak, żeby sprawiało ci to przyjemność

Rozmowa z Jerzym Pietrzykiem

Wybrał pan sobie niezwykle trudną dyscyplinę lekkoatletyczną, bo bieg na 400 metrów, czyli taki dystans, do którego podchodzą tylko zawodnicy o szczególnie dobrych parametrach. Jak wyglądały początki pana kariery?

Zacząłem uprawiać sport dość wcześnie, bo biegałem już w wieku 14 lat. Ale też w miarę wcześnie skończyłem wyczynowe uprawianie sportu – miałem wtedy 27 lat. Ludzie się zastanawiali, dlaczego tak szybko kończę karierę, a nie zwracano uwagi właśnie na to, jak wcześnie zacząłem. W przypadku juniorów byłem rekordzistą w kraju w każdej kategorii wiekowej. Początkowo biegałem 110 metrów przez płotki, później ten dystans przedłużyłem i zacząłem biegać 400 metrów przez płotki – w tej dyscyplinie też byłem rekordzistą Polski, a w ’73 roku – także rekordzistą Europy juniorów. Niestety przydarzyła mi się kontuzja i dostałem zakaz uprawiania sportu. (więcej…)